Nasz spacer zaczynamy od miejsca pochówku “księcia wszystkich apostołów”, czyli św Pawła, straconego przez ścięcie -za bramą Ostyjską i pochowanego w miejscu gdzie w IV wieku powstanie bazylika wczesnochrześcijańska. Miejsce egzekucji jest oddalone niecałe 3km od świątyni, która stanie się również miejscem kultu dla wielu pielgrzymów z całego świata, dlatego warto zwiedzić oba te miejsca. Tam gdzie św Paweł zginie zgodnie z legendą wytrysną cudowne źródełka i powstanie sanktuarium Objawienia Najświętszej Maryji Panny (cud objawienia wydarzył się 12.IV 1947 roku ale nie jest potwierdzony przez Kościół katolicki).

Bazylika św Pawła za Murami

My wracamy jednak do miejsca, gdzie papież Sylwester I w 324r. konsakruje bazylikę św Pawła a jego następcy będą rozbudowywać i upiększać w kolejnych stuleciach.

To jedyna bazylika papieska w Rzymie w układzie pięcionawowym z przepięknym dziedzińcem zwn. Quadriportico (nazywanym tak ponieważ aż z czterech stron otoczny jest portykiem- układ architektoniczny złożony z kolumn).

Gdy tylko przekroczymy próg świątyni poczujemy olbrzymią przestrzeń, światło przedostające się przez alabastrowe witraże okien i w tle przestronny trasept zamykający nawę główną.

Tu na pewno zaznamy więcej spokoju i możemy zadumać się, zastanawiając się nad potęgą religii i oddaniem artystów czy pierwszych męczenników, którzy oddali niekiedy życie za wiarę aby później ich relikwie były przechowywane w jednym z najważniejszych miejsc kultu dla chrześcijan.

Niestety w XIX wieku (15.07.1823r.) pożar zniszczył bazylikę w 80% dlatego dziś Łuk Triumfalny zamykający nawę główną wyznacza granicę tego co udało się uratować (transept wraz apsyda ozdobioną wielką mozaiką – tylko częściowo odtworzoną po pożarze). Na naszą uwagę zasługuje także CYBORIUM- gotycki badachim nad ołtarzem papieskim wykonanym przez znakomitego artystę XIII wieku- Arnolfo di Cambio oraz wielki marmurowy kandelabr paschalny z tego samego okresu.

To też jedyne miejsce kultu z portretami wszystkich papieży w historii Kościoła, począwszy od samego św Piotra a kończąc na obecnym Ojcu św Franciszku. Zwiedzając pamiętajmy że mura świątyni św Pawła wraz z przylegającym opactwem benedyktynów mają status eksterytorialny i należy do Stolicy Apostolskiej.

Jeśli zatrzymamy się nieco dłużej, odpoczniemy,wypijemy kawę lub kupimy jakąś pamiątkę- souvenir w sklepiku opactwa.

Zaraz po tym, podążając po linii metra B,pojedziemy do kolejnego sanktuarium- na Eskwilin do Santa Maria Maggiore, czyli do bazyliki papieskiej Matki Boskiej Większej, nazywanej również Matki Boskiej Śnieżnej(“Madonna della Neve”).

Bazylika Matki Boskiej Większej

Świątynia nie zostanie wzniesiona na relikwiach zasłużonego męczennika za wiarę ale w skutek cudu, który miał zdarzyć się w IV wieku na tym właśnie wgórzu podczas pontyfikatu papieża Liberiusza.

Dlatego też dziś bazylika znana jest jako “bazylika liberiańska” lub “bazylika Matki Bożej przy Żłóbku”.

Zgodnie z legendą w 352 roku papież Liberiusz ujrzał Matkę Bożą, która zapowiedziała że w miejscu gdzie latem spadnie śnieg, ma powstać sanktuarium maryjne. I tak też się stało...Cud miał miejsce w nocy z 4/5 sierpnia 352 roku, w środku lata wgórze Eskwilin zostało przypruszone białym puchem śniegu.

W nowo wybudowanej bazylice (po soborze w Efezie rozpoczęto budowę-ok 432 r.) umieszczono wyjątkową ikonę przedstawiającą Matkę Bożą, najbardziej wenerowany obraz rzymskiej Matki Bożej do dziś - Salus Populi Romani(Ocalenie Ludu Rzymskiego).

Tak jak poprzednia bazylika papieska św Pawła za Murami, tak i Santa Maria Maggiore będzie rozbudowywana bądź przebudowywana i upiększana przez kolejnych artystów na przełomie V- XVII wieku. Cudowny zaś obraz maryjny będzie wielokrotnie powielany i obnoszony w procesjach po calym Rzymie w celu zażegnania niebezpieczeństw. Matka Boska Śnieżna stanie się patronką i opiekunką kobiet w stanie błogowsławionym, ludzi dotkniętych chorobami oczu, sportowców a nawet turystów.

Co roku na 5 sierpnia by uczcić rocznicę cudu na Wzgórzu Eskwilińskim, z kopuły zrzucane są płatki białych róż przypominające śnieg i symbolizujące wyproszenie łaski.

Warto przypomnieć, że to jedyne chyba miejsce na świecie gdzie pielgrzymi śpiewają kolędy cały rok. Bazylika jest mocno związana z tradycjami bożonarodzeniowymi, nazywana niekiedy “rzymskim Betlejem” ponieważ pod Ołtarzem głównym umieszczono relikwie żłóbka Jezusa- Sacra culla, przywiezione prosto z miejsca narodzin.

Kolejną ciekawostką tej świątyni jest fakt że tu właśnie zostanie pochowany największy artysta XVII wieku- Gian Lorenzo Bernini-autor wspaniałego baldachimu nad ołtarzem głównym w bazylice św. Piotra, kolumnady na placu św. Piotra,fontanny czterek rzek na placu Navony i wiele innych cudów.

Wychodząc z bazyliki zauważymy z łatwością wysoką kolumnę ozdobioną posągiem Matki Boskiej, postawioną na zlecenie papieża Pawła V a będącą wzorcem dla naszej kolumny Zygmunta III w Warszawie.

Na koniec naszego zwiedzania bazyliki maryjnej, dodam iż to jedyny kościół w “wiecznym mieście” z tak wysoką dzwonnicą- aż 75m! Romańska kampanila z 1377r. została zbudowana po powrocie Grzegoża XI z Avignonu.

Na szlaku pielgrzymskim nadal pozostają dwa bardzo istotne miejsca kultu dla chrześcijan: bazylika San Giovanni – św Jan na Lateranie oraz bazylika św Piotra na Watykanie. Dlatego teraz udajemy się do metra linii A przy dworcu głównym Termini.

Zaczniemy od tego,że wysiądziemy tuż przy dawnej granicy miasta – przy Murach Aureliańskich i przejdziemy przez bramę(porta) prowadzącą do miasta- san Giovanni.

Do początku IV wieku tu stacjonowały wojska cesarskie Maksencjusza. Wraz z podbiciem Rzymu przez cesarza Konstantyna sytuacja diametralnie ulegnie zmianie.

Tereny Lateranu zostaną przekazane papiestwu, które za zgodą cesarską rozpocznie budowę pierwszej arcybazyliki chrześcijańskiej pod wezwaniem Jezusa Chrystusa Zbawiciela.

Papieska arcybazylika Najświętszego Zbawiciela, św Jana Chrzciciela i św Jana Ewangelisty

jest to katedra biskupa Rzymu, czyli samego następcy św Piotra. Od samego początku bazylika stanie się matką dla wszystkich kościołów chrześcijańskich na całym świecie a stojący obok pałac apostolski przez wieki będzie siedzibą papieską.

Dopiero zniszczenia spowodowane przez pożar i trzęsienia ziemii skłonią patryriarchę do opuszczenia apartamentów i na czasowe przeniesienie do Avignonu. Definitywny powrót do stolicy “piotrowej” nastąpi niestety tylko w 1377 roku i wówczas papież Grzegorz zdecyduje się na pobyt na wgórzu Watykańskim (bazylika nie została odbudowana po pożarze do XV wieku).

Najwięcej zmian dla rozwoju i upiększenia świątyni laterańskiej zaszło na przełomie XVII/XVIII wieku, kiedy wkroczą: Francesco Borromini(postacie 12 apostołów wewnątrz świątyni) a następnie Alessandro Galilei tworząc zupełnie nową fasadę od strony Murów Aureliańskich. Dotychczas pielgrzymi przybywający z Eskwilinu- od strony via Merulana (czyli od Santa Maria Maggiore) wchodzili przez renesansowy portal zaprojektowany przez Domenico Fontanę z końcem XVI wieku. Od tej samej strony widzimy również baptystrium - miejsce gdzie chrześcijanie przyjmowali pierwszy sakrament przez zanurzenie w tzw. “piscina” i gdzie sam Konstantyn Wielki go przyjął. Był to niewątpliwie ważny historyczny moment, który położył kres prześladowaniom i zapoczątkował nową erę w cesartwie.

Będąc na Lateranie nie sposób pominąć budynek z końca XVI wieku z kaplicą San Lorenza (św Wawrzyńca) i prowadzącymi do niej schodami (Scala Santa). Te szczególne schody, sprowadzone zostały jeszcze w IV wieku przez matkę Konstantyna I – św Helenę aż z Jerozolimy. Według zapisów historycznych owe kamienne schody są tymi, po których Jezus szedł do pałacu Piłata na sąd.

Dziś, na pamiątke tego wydarzenia pielgrzymi przybywający do Rzymu wchodzą rozmodleni na kolanach po Schodach Świętych aż do wrót kaplicy.

Na zakończenie naszej peregrynacji udamy się do grobu świętego Piotra, który znajduje się na Watykanie. Aby tam dotrzeć musimy ponownie skorzystać z transportu publicznego, czyli jadąc metrem linii A aż do stacji Ottaviano.

Wychodząc na powierzchnię na rogu ulic Ottaviano/Giulio Cesare, zobaczymy z daleka mury państwa Watykańskiego i tam będziemy kierować nasz wzrok.

Najpierw przejdziemy przez plac Risorgimento a dalej już prosto do placu świętego Piotra gdzie staniemy w kolejce do kontroli i do wejścia do bazyliki papieskiej. Jedynym sposobem żeby nie stać w kolejce to przyjazd z samego ranka na godzinę 9. Można też zacząć szlak pielgrzymski właśnie od Watykanu.

Nikt nie zaprzeczy że to wyjątkowe miejsce dla chrześcijan i nie tylko, dlatego też tak wiele ludzi z całego świata:buddyści, hinduiści, muzułmani czy po prostu ateiści ściągają z różnych zakątków by poznać je bliżej.

Już sam plac świętego Piotra prezentuje się z kolumnadą jak ramiona matki- kościoła, które zachęcają do wejścia. Na szczycie mamy cały szereg świętych i męczenników, którzy w przeszłości oddali życie za wiarę, wśród nich jest św. Jacek Odrowąż- założyciel zakonu dominikanów na ziemiach polskich.

Tylko z samego placu św. Piotra dobrze widać okno papieskie, w którym co niedzielę na moment Anioł Pański pojawia się Franciszek Bergoglio- pierwszy papież z Ameryki Łacińskiej.

Świątynia memorialna św Piotra Apostoła

Bazylikę, którą dziś podziwiamy, nie jest tą zbudowaną nad grobem apostolskim.

Pierwsza kaplica a następnie bazylika wczesnochrześcijańska powstanie w IV wieku (324 r.) poza murami Rzymu, w dawnym cyrku cesarza Nerona, które było miejscem egzekucji świętego Piotra. W późniejszym okresie zostanie dobudowany specjalny mur obronny, wytyczając tzw. “miasto leonowe” i zapewniając tajemne przejście dla papieża - “passetto di Borgo” aż do Zamku Anioła.

Minęło 2000 tysiące lat a w międzyczasie, mura świątyni piotrowej zburzono i ponownie postawiono choć już w zupełnie innym stylu kościół. Rozbudowa i upiększanie bazyliki trwało 120 lat i pracowały tu całe pokolenia artystów od Donata Bramante, poprzez Antonio da Sangallo, Michała Anioła a kończąc na Domenico Fontana i Carlo Maderno, obejmując pontyfikaty aż 20 papieży( do 1626r.).

Przez wiele stuleci bazylika św Piotra była największym kościołem chrześcijańskim na świecie. Dziś nadal stanowi jedno z najważniejszych miejsc kultu chrześcijaństwa.

Atrium

Do wnętrza prowadzi 5 par drzwi i każde z nich są w jakiś sposób istotne:

DRZWI ŚWIĘTE- PORTA SANCTA-obecnie zamknięte (z drugiej strony są zamurowane), otwierane wyłącznie na Rok Święty.

DRZWI SAKRAMENTÓW, którymi wchodzimy zazwyczaj do środka, wykonane przez Venanzio Crocetti.

DRZWI FILARETE – drzwi centralne, najstarsze i jedyne które pochodzą z konstantyńskiej bazyliki św Piotra.

DRZWI DOBRA I ZŁA – drzwi podarowane papieżowi Pawłowi VI w 80-lecie jego urodzin (1977r.)

DRZWI Śmierci – ostatnie od lewej strony, wykonane przez artystę Giacomo Manzù w latach 1961-64

WNĘTRZE

Wchodząc do środka ujrzymy barokowy przepych marmurowy, niesamowitą przestrzeń i promienie słoneczne oświetlające z kopuły ołtarz papieski.

Z pewnością będziecie chcieli zatrzymać się przy “Piecie” Michała Anioła, która z bliska, choć zza szyby robi ogromne wrażenie. Wyczuwalna wrażliwość artysty na piękno poruszy nas może nawet do łez...To też jedyne dzieło podpisane dłutem przez autora(MICHAEL. ANGELUS. BONAROTUS. FLORENT.FACIEBAT.). Niestety w 1972 roku dzieło zostało uszkodzone prze szaleńca, który odrąbał lewe ramię i uszkodził twarz Madonny. To jest powód, dla którego po wiernym odtworzeniu szkody, rzeźbę umieszczono za szybą kuloodporną.

Idąc dalej zobaczymy liczne kaplice ( w sumie aż 11) w których samego ranka celebrowane są msze święte w różnych językach. Polacy najczęściej zatrzymują się przy grobie rodaka św Jana Pawła II pochowanego w kaplicy św Sebastiana ( druga kaplica od prawej strony). Jego grób przykryty jest niepozorną białą płytą z wyrytym napisem: Beatus Ioannes Paulus PP. II

W przeciwieństwie do obecnego sposobu chowania zmarłych, dawniej mumifikowano ciało papieskie dlatego dziś możemy je zobaczyć w kryształowej trumnie- np papieża Jana XXIII.

Kontynuując mijamy kaplicę Najświętszego Sakramentu (ta zasłonięta kotarą), zaprojektowaną przez znakomitego artystę barokowego (XVII w)- Francesco Borromini z cennym tabernaculum- dzieło GianLorenzo Bernini.

Dalej będziemy zmuszeni przejść do nawy centralnej gdzie zaznaczone są długości 15 wielkich kościołów świata, w tym bazylika gdańska N.M.P. - 103,5m

Powoli dochodzimy do ołtarza papieskiego, pod którym ok 7m w dole znajduje się grobowiec św Piotra. Zatrzymując się kilka metrów wcześniej, podziwiamy najstarszą rzeźbę w bazylice ( z końca XIII wiku)- postać samego apostoła św Piotra siedzącego na tronie z kluczami i błogosławiącego przechodzących pielgrzymów. Raz do roku na święto patrona Rzymu i bazyliki, figura apostolska jest ubierana w świąteczny płaszcz, biskupią tiarę, albę i pierścień.

Następnie unosimy lekko głowy i zamieramy z podziwu nad projektem Michała Anioła- największa kopuła nowożytna zbudowana z cegły o wymiarach średnicy : prawie 42 m od wew i prawie 60m od zew a wysokość liczona od posadzki : ponad 133m!

Przez XVI wieków architekci z całego świata nie byli w stanie wybudować tak wielkiej kopuły. Jedynym dla niej wzorcem do dziś pozostaje kopuła Pantheonu w Rzymie.

Jeśli dobrze się przyjrzymy, to w górz widać małe “mróweczki” chodzące dookoła tamburu kopuły, spoglądając na baldachim- konfesję i na nas z góry...To turyści którym udało się pokonać 320 schodków!

I wreszcie słynny brązowy baldachim – o wysokości 28,5 m i aż 90 ton – dzieło berninowskie zachwycające swym misternym wykończeniem w brązie i złocie.

Do dzieł tego samego artysty zaliczymy także : tron św Piotra wsparty na postaciach czterech Doktorów Kościoła oraz nagrobek papieża Aleksandra VII.

Przy wyjściu z transeptu możemy również zejść do krypt: Grotte, gdzie pochowanych jest część papieży (około 20)oraz dwie królowe: Krystyny Szwedzkiej i Charlotty Cypryjskiej a także cesarz Otto II.

Kierując się ku wyjściu bazyliki mijamy liczne kaplice, epitafia komemoratywne oraz zaznaczone na marmurowej posadzce herby papieskie. Podczas naszej wędrówki zobaczymy też polskie ślady np. nagrobek Marii Klementyny Sobieskiej, herb Jana Pawła II na posadzce a pod ołtarzem św Bazylego znajdują się prochy polskiego świętego Jozafata Kuncewicza( unicki arcybiskup połocki).

Czas spędzony w tym świętym miejscu jest niepowtarzalny, chciałoby się go wręcz zatrzymać dlatego warto wybrać się tu o takiej porze gdy turystów jest zdecydowanie mniej (unikając weekendu). Wychodząc na plac św Piotra naszym oczom ukazuje się ostatnie dzieło G.L.Berniniego- kolumnada. To one trzymają nas w swych ramionach na placu i wypuszczają poza granice Watykanu na aleję Zgody- viale della Concilliazione.

Można by dużo jeszcze opowiadać...ale zazwyczaj tu kończymy nasz spacer, albo robimy przerwę na kawę/obiad/lody gdyż zmęczenie daje o sobie znać i czas na relaks lub zakupy!!!

ze swej strony zachęcam gorąco na wycieczkę w moim towarzystwie a na pewno nie będziecie rozczarowani!

Zobacz całą trasę na mapie 

klienci o mnie

  • w dniach 14.05 oraz 15.05 byliśmy z żoną w Rzymie . Pani Hanna zarezerwowała bilety i pokazała nam najciekawsze miejsca Muzeum watykańskiego i Watykanu oraz oprowadziła nas po Koloseum i Forum Romanum. Wszystko odbyło się sprawnie ,a informacje były ciekawe i w pełni odpowiadające naszym oczekiwaniom .Dziękujemy bardzo za wspaniałe chwile spędzone z panią Hanną.
    ~Mariusz Makowski
  • Pani Hanna była przewodnikiem dla naszej rodzinnej wyprawy do Rzymu, w tym dla naszych mam - 80 - letnich seniorek. Ciekawie dobrana trasa pieszej wycieczki po antycznych i barokowych zabytkach, zwiedzanie Watykanu - wszystko w umiejętny i skondensowany sposób zrealizowane i przekazane. Polecamy wszystkim, którzy chcą odpocząć w Rzymie i jednocześnie zwiedzić miasto bez stresu i zmęczenia.
    ~Izabela i Jacek
  • Duża część grup, która przyjeżdża zwiedzać Wieczne miasto musi zrealizować karkołomny program polegający na 'zaliczeniu' wszystkich atrakcji turystycznych Rzymu. W przypadku grupy, jaką ja prowadziłam jako pilotka było identycznie: Bazylika, rzym barokowy + Rzym antyczny od kapitolu po Koloseum w trzy godziny. Pani Hani potrafiła jednak znaleźć swój sposób na realizację tego programu, który przedłużyłyśmy o godzinę. W tym czasie udało się pokazać grupie wszystko to, co było w planie. Mało tego, pani Hanna potrafiła tak dostosować poziom narracji do zainteresowań grypy, że zyskała jej uwagę. Poza tym, a może przede wszystkim jest to osoba przemiła, inteligentna, dowcipna i bardzo zorganizowana, a jej wiedza o wiecznym Mieście zasługuje na uznanie. Będę ja polecać i nadal korzystać z jej usług
    ~Anna Kłossowska pilotka i dziennikarka, autorka przewodników po włoszech
  • Pani Hania posiada ogromną wiedzę, zarówno historyczną, jak i praktyczną! I co najważniejsze, świetnie ją przekazuje. Na wycieczce byliśmy z mężem i 12 letnim synem, który był "wciągany" w dyskusje na temat zwiedzanych miejsc, przez panią Hanię, dzięki czemu dużo "wyniósł" z wyjazdu. My oczywiście też. Serdecznie polecam.
    ~Agnieszka, Tomek i Michał
  • Pani Hania okazala sie osoba mloda, energiczna I swietnie przygotowana z odpowiednim podejsciem do naszych nastoletnich latorosli. podczas tego krotkiego pobytu zalezalo nam na maksymalnym wykorzystaniu czasu ktory mielismy I Pani Hania swietnie sie sprawdzila, sprytnie manewrujac pomiedzy wycieczkami w watykanie, doradzajac gdzie kupic bilety do Forum Romanum, wybierajac odpowiednie ogonki kolejek pod Koloseum czy sugerujac gdzie najlepiej przysiasc na lunch. dzieci zadowolone a rodzice usatsfakcjonowani - perfect Match! polecamy.
    ~Rodzina z genewy
  • super i konkretnie .rzetelna i sympatyczna pani przewodnik .goraco polecam zwiedzanie rzymu i poznanie odrobiny historii tego urokliwego miejsca .dzieciaki tez zadowolone a jak to z dziecmi -bywa roznie.mysle ze 150 smakow lodow dlugo beda pamietac i koloseum rowniez .polecam i dziekuje
    ~kopania joanna
  • Pomysł, by zwiedzać Rzym właśnie z panią Hanną okazał się strzałem w dziesiątkę. Przedstawiony nam przez p. Hanię niemal od razu, konkretny plan zwiedzania z uwzględnieniem wszystkich interesujących nas miejsc, i doskonała organizacja pozwoliła nam na jak najlepsze wykorzystanie czasu spędzonego w Rzymie i dało poczucie że dowiadujemy się o nim znacznie więcej niż ze zwykłego przewodnika. Wspólne zwiedzanie z Panią Hanią pozwoliło nam na poszerzenie nie tylko wiedzy z zakresu Historii Sztuki (której miłośnicy będą ze wspólnego zwiedzania szczególnie zadowoleni), ale i wiedzy na temat życia w Mieście/Kraju i lokalnych problemów . Pani Hania jest osobą, przy której można czuć się swobodnie, i z którą przyjemnie jest nie tylko zwiedzać, ale i wypić kawę i podpytać o to jak wymawiać różne jej nazwy :) Serdecznie polecamy!
    ~Jagoda
  • PANI HANIA POKAZYWAŁA NAM NAJWAŻNIEJSZE ZABYTKI RZYMU W PRYWATNYM ZWIEDZANIU RODZUNNYM. INFORMACJE BYŁY RZETELNE I CIEKAWE. PRZEKAZYWANE INFORMACJE BYŁY DOPASOWANE DO NASZYCH OCZEKIWAŃ. SZCZERZE POLECAM ZWIEDZANIE Z PANIĄ HANNĄ.
    ~anna Brzozowska
  • Serdecznie polecam Panią Hanię, jako przewodnika. Byłam w Rzymie z przyjaciółmi i natrafiłam na ofertę Pani Hani. Wszystko się zgadza, był to tydzień pełen wrażeń, wiele się dowiedzieliśmy o tym cudownym miejscu, dodatkowo czuliśmy się zrelaksowani i rozluźnieni w towarzystwie Pani Hani, a kawa we Włoszech smakuje naprawdę dobrze! :)
  • Rzym to genialna galeria sztuki pod słonecznym niebem. I z kim, jak nie z wytrawnym historykiem sztuki, zwiedzać tę galerię! Hania potrafi przekazać wiedzę i zaciekawić nią. Jako mieszkanka Wiecznego Miasta zna różne jego zakamarki i smaczki, których nie znajdziemy w przewodnikach. Jednocześnie, sama będąc mamą, dobrze wie, jak zająć się zwiedzającą rodziną z dziećmi - kiedy dzieci się już nudzą i co ciekawego można dla nich wymyślić. Haniu, Dzięki za te wszystkie wspólne wędrówki po Rzymie. Lubię i polecam!
    ~Dorota Święcka

Skontaktuj się z nami